Bo liczy się odpowiednie nastawienie...
Czego to człowiek nie zrobi, żeby odwlec nieuniknione. Edytowanie komiksów to równie dobre zajęcie jak czytanie newsów i sprawdzanie maili ;)
To jest blog Małgorzaty Ziółkowskiej, studentki 5 roku informatyki na Politechnice Gdańskiej, której brakuje samozaparcia do regularnego pisania. Nie zniechęcaj się jednak, czytelniku, albowiem Twa cierpliwość zostanie wynagrodzona w momencie pojawienia się kolejnego pasjonującego wpisu.
Jako, że moja edukacja akademicka ma się już ku końcowi i w związku z tym nie dotyczy mnie problem sesji, nie zastanawiałam się nawet kiedy się zaczyna i nie wiedziałam, że to już dziś aż do chwili wyjścia na ulicę. Po czym poznałam, że to już sesja? Wystarczy ustawić się na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Do Studzienki i przez godzinę obserwować przechodniów. Jeśli naliczycie przynajmniej dziesięciu (sama w drodze do pracy minęłam dwóch) młodych jegomościów w garniturach i z odświętnymi reklamówkami w ręku, możecie z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że sesja trwa w najlepsze :-)
16 komentarzy